niedziela

I po urlopie....

Jutro trzeba iść do pracy po dwutygodniowym urlopie i błogim lenistwie. Pogoda dopisała wróciłam opalona a przede wszystkim wypoczęłam. Z naładowanymi akumulatorami można zaczynać.
Mimo, że zabrałam ze sobą sutasz nic jednak nie powstało - po prostu szkoda było czasu na siedzenie nad robótkami. Za to kupi\lam po okazyjnych cenach trochę kamieni i koralików - będę tworzyć z nowymi pomysłami, które mimo braku czasu przychodziły. Zaczęłam w końcu indeksacje ksiąg parafialnych Bejsc. Same plusy z wyjazdu i wakacji.
Na razie bez zdjęć bo trzeba pościągać zdjęcia wakacyjne, trochę je obrobić i wtedy będzie można robić zdjęcia nowych prac.

2 komentarze:

  1. Mój urlop dopiero za 2 tygodnie....
    Cieszę się, że jesteś wypoczęta i pełna energi:))) Miłego tygodnia życzę :*

    OdpowiedzUsuń
  2. A co do poszukiwań przodków... Pracuję w Archiwum Państwowym i jeśli mogłabym w czymś pomóc to pisz. Może w naszych bazach danych będzie coś wiecej...
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę i pozdrawiam