Dużo się działo...
Pewnych rzeczy i zdarzeń się nie przewidzi...
Urlop minął... W tym czasie odszedł od nas mój ukochany Dziadziuś... Słowami nie da się wyrazić smutku i bólu jaki towarzyszy takim wydarzeniom... jeszcze dobitniej chyba gdy jesteś daleko i nie możesz być przy ostatnim pożegnaniu...
Cięzko wracać do szarej rzeczywistości ale trzeba....
Tym razem od razu trafiłam na wyzwanie Ślubna elegancja na blogu Rapakivi
oraz na 8 wyzwanie Beris Art
-jako że karteczki ślubne uwielbiam robić nie było problemu w znalezieniu odpowiedniej:
napis tradycyjnie od nieocenionej Joligg



